Przewozimy rower.
Czas wakacyjny sprzyja dłuższym bądź krótszym wyjazdom za miasto. Często wyjeżdżając na dłużej niż jeden dzień chcielibyśmy mieć możliwość pojeżdżenia na miejscu rowerem. Nie wszędzie są wypożyczalnie a mamy przecież własne jednoślady. Jak zabrać je ze sobą ? Postaramy się podpowiedzieć możliwe sposoby przewozu rowerów.
Można rzecz jasna wewnątrz ale z wielu powodów nie jest to dobre rozwiązanie. Po pierwsze bezpieczeństwo – rower wewnątrz pojazdu, rozłożony na części (oddzielnie koła a czasem i sztyca z siodełkiem) stanowi zagrożenie w przypadku kolizji. Nie jest przecież niczym przypięty, więc można sobie wyobrazić, jak w czsie zderzenia przemieszcza się do przodu raniąc w głowę osoby na przednich siedeniach auta. Sprawa druga – rowerów do wnętrza za wiele nie upchniemy (choć znam przypadek przewozu czterech w mini morisie starej wersji !) a już na pewno z tyłu nie pojadą inne osoby czy bagaże. Oczywiście możemy śmiało przewozić rowery jeśli mamy auto typu combi czy inne, większe. Wtedy dbamy tylko o oddzielenie od przedziału pasażerskiego rowerów. auta kombi mają często stosowne przegrody, „miękkie kratki” w postaci zabezpieczające rolety czy taśm.
A co jeśli nie mamy auta kombi lub bagaże zajmują wewnątrz za dużo miejsca. Pozostają bagażniki dachowe. Był to do niedawna podstawowy sposób transportu rowerów. Mają one swoje zalety – są dość tanie. Mają i wady – auto z bagażnikiem dachowym staje się wysokie, czasem trudno się do niego dostać, szczególnie przy większych autach i większej liczbie rowerów do przewiezienia niż powiedzmy dwa. Jeżeli chcemy mieć dobry, sztywny bagażnik, który dodatkowo zabezpiecza rower przed kradzieżą to musimy wysupłać do 500 złotych.
Drugim , zyskującym coraz większą popularność rozwiązaniem są bagażniki montowane w tylnej części auta czyli bądź na klapie bagażnika bądź na haku. Nie wszystkie typy nadwozia przy tej pierwszej wersji wchodzą w grę ale bagażnik na hak może być zainstalowany w każdym aucie… które ma hak :) Generalna przewaga tego rozwiązania nad dachowym polega na tym, że hak ma znacznie większą wytrzymałość (bagażniki dachowe mają ją ograniczoną) i rowery znajdują się za autem nie podnosząc znacząco jego profilu . Koszt jest podobny co kompletu na dach jednak przewaga nad poprzednim rozwiązaniem sprawia, że są to lepiej wydane pieniądze. Na forum użytkowników Forda dobre recenzje zbiera bagażnik Thule ProRide 591.
Rozwinięciem bagażnika na hak jest mocowana do niego platforma. Tu koszt jest znacznie zróżnicowany i nieraz przekracza tysiąc złotych. Wszystko zależy od zaawansowania i funkcjonalności konstrukcji. Jest ona dość rozległa – wymaga przeniesienia świateł i tablicy rejestracyjnej. Ograniczony (lub niemożliwy) jest dostęp do bagażnika jeśli nie zdejmiemy platformy.
Zakup warto jest skonsultować z doświadczonym sprzedawcą. Coraz częściej można spotkać wszystkie typy bagażników w jednym miejscu, przymierzyć do swojego auta i zdecydować się na wybór. Warto też odwiedzić sklep rowerowy w celu zakupu zapięć zabezpieczających rowery przed kradzieżą, ponieważ zostawiając je na bagażniku podczas postoju możemy bardzo szybko je stracić.







