Przewozimy rower.

Lipiec 21, 2011 :: Posted by - redakcja :: Category - Informacje, Porady

Czas wakacyjny sprzyja dłuższym bądź krótszym wyjazdom za miasto.  Często wyjeżdżając na dłużej niż jeden dzień chcielibyśmy mieć możliwość pojeżdżenia na miejscu rowerem. Nie wszędzie są wypożyczalnie a mamy przecież własne jednoślady. Jak zabrać je ze sobą ? Postaramy się podpowiedzieć możliwe sposoby przewozu rowerów.

Bagażnik rowerowy na hak

Bagażnik rowerowy na hak

Można rzecz jasna wewnątrz ale z wielu powodów nie jest to dobre rozwiązanie. Po pierwsze bezpieczeństwo – rower wewnątrz pojazdu, rozłożony na części (oddzielnie koła a czasem i sztyca z siodełkiem) stanowi zagrożenie w przypadku kolizji. Nie jest przecież niczym przypięty, więc można sobie wyobrazić, jak w czsie zderzenia przemieszcza się do przodu raniąc w głowę osoby na przednich siedeniach auta.  Sprawa druga – rowerów do wnętrza za wiele nie upchniemy (choć znam przypadek przewozu czterech w mini morisie starej wersji !) a już na pewno z tyłu nie pojadą inne osoby czy bagaże. Oczywiście możemy śmiało przewozić rowery jeśli mamy auto typu combi czy inne, większe. Wtedy dbamy tylko o oddzielenie od przedziału pasażerskiego rowerów. auta kombi mają często stosowne przegrody, „miękkie kratki” w postaci zabezpieczające rolety czy taśm.

A co jeśli nie mamy auta kombi lub bagaże zajmują wewnątrz za dużo miejsca. Pozostają bagażniki dachowe.  Był to do niedawna podstawowy sposób transportu rowerów. Mają one swoje zalety – są dość tanie. Mają i wady – auto z bagażnikiem dachowym staje się wysokie, czasem trudno się do niego dostać, szczególnie przy większych autach i większej liczbie rowerów do przewiezienia niż powiedzmy dwa. Jeżeli chcemy mieć dobry, sztywny bagażnik, który dodatkowo zabezpiecza rower przed kradzieżą to musimy wysupłać do 500 złotych.

 

Platforma rowerowa Thule

Platforma rowerowa Thule

Drugim , zyskującym coraz większą popularność rozwiązaniem są bagażniki montowane w tylnej części auta czyli bądź na klapie bagażnika bądź na haku. Nie wszystkie typy nadwozia przy tej pierwszej wersji wchodzą w grę ale bagażnik na hak może być zainstalowany w każdym aucie… które ma hak :) Generalna przewaga tego rozwiązania nad dachowym polega na tym, że hak ma znacznie większą wytrzymałość (bagażniki dachowe mają ją ograniczoną) i rowery znajdują się za autem nie podnosząc znacząco jego profilu . Koszt jest podobny co kompletu na dach jednak przewaga nad poprzednim rozwiązaniem sprawia, że są to lepiej wydane pieniądze. Na forum użytkowników Forda dobre recenzje zbiera bagażnik Thule ProRide 591.

Rozwinięciem bagażnika na hak jest mocowana do niego platforma. Tu koszt jest znacznie zróżnicowany i nieraz przekracza tysiąc złotych. Wszystko zależy od zaawansowania i funkcjonalności konstrukcji. Jest ona dość rozległa – wymaga przeniesienia świateł i tablicy rejestracyjnej. Ograniczony (lub niemożliwy) jest dostęp do bagażnika jeśli nie zdejmiemy platformy.

Zakup warto jest skonsultować z doświadczonym sprzedawcą. Coraz częściej można spotkać wszystkie typy bagażników w jednym miejscu, przymierzyć do swojego auta i zdecydować się na wybór. Warto też odwiedzić sklep rowerowy w celu zakupu zapięć zabezpieczających rowery przed kradzieżą, ponieważ zostawiając je na bagażniku podczas postoju możemy bardzo szybko je stracić.

 

Odpocznij !

Lipiec 19, 2011 :: Posted by - redakcja :: Category - Bezpieczeństwo, Porady
VW Garbus

VW Garbus

Częstą przyczyną wypadków w okresie wakacyjnym jest zmęczenie kierowcy.  Jest to temat, który przeciętnemu kierowcy wakacyjnemu kojarzy się głównie z Tirami, kartami tachometrów i innymi abstrakcyjnymi rzeczami.  Wydaje się, że przecież siedzenie kilka godzin nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Tymczasem – jak zauważa fizjolog Andrzej Raczkowski z AWF – w sytuacji długotrwałej małej aktywności pojawia się senność. „Wielu kierowców lekceważy przygotowania do wakacyjnych podróży. Dzień wcześniej zazwyczaj poświęcony jest na nerwową gonitwę i pakowanie, które trwa często do późnej nocy. Potem przystępujemy do prowadzenia auta, które trwa w godzinach przedpołudniowych. Mimo klimatyzacji mamy do czynienia z dużą ekspozycją słoneczną, która męczy oczy”.

Pamiętać trzeba, że konieczne są w takiej podróży odpoczynki. Najlepiej jest co dwie godziny zatrzymać się. Wyjść z auta i pospacerować. Może lekkie ćwiczenia lub przebieżka nie zaszkodzą? Nie odpoczywają ci, którzy piją kawę lub korzystają na stacji benzynowej z toalety – to za mało, choć też potrzebne:) Nie liczmy na to, że pomoże otwarte okno w aucie lub głośna muzyka czy rozmowa. to nie załatwi fizjologicznego aspektu zmęczenia, jedynie psychicznie zaangażujemy się w czynności niezwiązane z prowadzeniem auta a to wobec zmęczenia nie wróży dobrze naszemu bezpieczeństwu.

Na zakończenie kilka uwag w punktach. Po czym poznać, że jestem zmęczony?

1. Ziewanie

2. Pieczenie i suchość oczu.

3.  Auto ucieka ci z pasa ruchu

4. Brak orientacji

5. Próby skupienia nie dają rezultatu

6. Odczuwasz niepokój, senność, masz problemy z koncentracją,

 

Jak odpoczywać w  podróży?

1. Co 2 godziny zatrzymaj się na 15

2. Wyjdź z auta i poruszaj się intensywnie. Może to być gimnastyka lub trucht.

3. Nie myśl przez ten czas o podróży ani o odpoczywaniu. Zrelaksuj się.

Nowa usługa Google Traffic

Lipiec 14, 2011 :: Posted by - redakcja :: Category - Informacje, Porady

Mapa Google Traffic

Mapa Google Traffic

Google udostępniło dziś nową usługę dla kierowców. Korzystając z Google Maps możemy dowiedzieć się o korkach w dużych miastach Polski. oraz wybranych trasach. Usługa dostępna będzie także poprzez telefony komórkowe systemu Android.

Natężenie ruchu pokazywane jest za pomocą kolorów (patrz zdjęcie) od zielonego, przez żółty i czerwony do czarnego (korek).  Dzięki informacjom zbieranym przez cały tydzień usługa będzie mogła też „przewidzieć” natężenie ruchu o określonej porze danego dnia tygodnia. Wygląda na to, że mamy do dyspozycji nową, bardzo pomocą usługę Google.

Ubezpieczenia komunikacyjne

Lipiec 14, 2011 :: Posted by - redakcja :: Category - Porady, Ubezpieczenia OC

W Polsce ubezpieczenia pojazdów są obowiązkowe. To zdanie ucina wszelkie dywagacje na temat czy ubezpieczać. Porozmawiajmy więc o tym jak to zrobić. Porozmawiajmy możliwie szczegółowo, bo wybór polisy jest w dłuższej perspektywie istotną sprawą.

Czy potrzebujemy od razu „najlepszego ubezpieczenia”? A może lepsze będzie tanie albo możliwie najszerzej działające. W czym jedno towarzystwo jest lepsze od drugiego ? Potrzebujemy mówiąc w skrócie możliwie optymalnego połączenia tych cech przy jednoczesnym ograniczeniu składki. Jak wiadomo takiego ubezpieczenia nie ma. Poszukajmy więc kompromisu.

Najpierw OC czyli obowiązkowe ubezpieczenie kierowcy od odpowiedzialności cywilnej. Do czego nam to potrzebne? Auto jest w stanie wyrządzić szkody. Nieraz znaczne w mieniu oraz zdrowiu innych osób. Aby nie zbankrutować w przypadku konieczności pokrycia tych szkód potrzebujemy polisy. Potrzebują jej także ci, którzy zostaną poszkodowani – aby mieć gwarancję, że nie zostaną bez pomocy.
Nie ma tu różnicy jakim autem jeździmy – każdy pojazd musi być ubezpieczony bez względu na to, czy nowy  zakupiony w salonie, czy używany.

Jeśli korzystamy tylko z OC, wówczas bardziej opłaca się wybierać cenę. Tu decydować będzie taryfikator zniżek, który każde towarzystwo ma opracowany odrębnie – stąd różnice w cenach ubezpieczenia. Jest wiele czynników, które ubezpieczyciel bierze pod uwagę ustalając stawkę.
Są to m.in wiek auta, jego klasa (przedział cenowy, rocznik etc), wiek kierowcy, miejsce zarejestrowania i oczywiście staż ubezpieczonego.

Oprócz ubezpieczenia obowiązkowego istnieje cała gama ubezpieczeń dodatkowych,które powiększają nasze możliwości dochodzenia odszkodowania w najróżniejszych sytuacjach, także jeśli to my jesteśmy sprawcami zdarzenia. Ubezpieczenie AC (autocasco)  pozwala nam pokryć szkody będące następstwem naszego sprawstwa  lub innych darzeń losowych. Ubezpieczenie NNW (następstw nieszczęśliwych wypadków) obejmuje skutki wypadku w postaci śmierci bądź uszkodzeń ciała kierowcy oraz pasażerów. I wreszcie ubezpieczenie assistance, które zapewnia różnego rodzaju pomoc w podróży kierowcy i pasażerom uszkodzonego samochodu.

W przypadku powyższych ubezpieczeń wysokość składki powinna być tylko jednym z kryteriów wyboru, niekoniecznie tym najważniejszym. Zdecydowanie ważniejszy staje się tu zakres ubezpieczenia. I tu już decyzja należy ponownie do nas. Czy chcemy ubezpieczyć się od jak największej grupy ryzyk, jednak płacąc za to wyższą składkę, czy też na własne ryzyko jesteśmy w stanie zrezygnować z ochrony ubezpieczeniowej przy niektórych zdarzeniach. Przykładowo w ubezpieczeniu AC możemy się ubezpieczyć i od kradzieży, i od następstw kolizji czy wypadku, i od zdarzeń losowych, jednak posiadając już dość wiekowy i mocno wyeksploatowany samochodów możemy zastanowić się, czy np. nie zrezygnować z ubezpieczenia od kradzieży. Składka będzie z pewnością niższa, jednak w przypadku kradzieży nie dostaniemy ani grosza.

Z pewnością atrakcyjne cenowo są wszelkiego rodzaju pakiety ubezpieczeniowe, które oferują wszystkie zakłady ubezpieczeniowe. Nasz „zysk” przy wyborze takiego pakietu jest znaczny, niż gdybyśmy chcieli nabyć każdy z rodzajów ubezpieczenia osobno. Pakiety ubezpieczeniowe są także dość często rodzajem promocji, mającym skusić nas do zakupu nowego samochodu. Darmowa bądź dużo tańsza składka przez jakiś okres, to spora oszczędność, choć zawsze warto też zawsze przeliczyć, czy akurat taka forma promocji jest najlepsza. Czy decydując się np. na rabat gotówkowy i wykupując we własnym zakresie porównywalny pakiet ubezpieczeń nie zrobimy jednak lepszego interesu.

I przy wyborze ubezpieczenia OC, i AC (te dwa rodzaje ubezpieczeń są najdroższe) podobne czynniki wpływają na wysokość składek. Warto mieć o tym świadomość, by starać się o jak najniższą składkę. Wprawdzie towarzystwa ubezpieczeniowe mogą tu stosować dość zróżnicowane kryteria, to jednak w ogólnym zarysie są one porównywalne. Tak więc na wysokość składki wpływają np. wiek kierowcy, długość okresu posiadania prawa jazdy, dane samochodu (marka, rocznik, pojemność silnika), dotychczasowa nasza historia ubezpieczeniowa (jak często korzystaliśmy z ochrony ubezpieczeniowej), miejsce zamieszkania, a także liczba zabezpieczeń antywłamaniowych, czy np. auto będzie garażowane, ile osób będzie korzystać z samochodu oraz czy w danej rodzinie są małe dzieci.

Z jednej strony duży koszt, jaki stanowi ubezpieczenie samochodu, z drugiej mnogość ofert na rynku ubezpieczeniowym sprawiają, że na wyborze najkorzystniejszej polisy nie powinniśmy oszczędzać naszego czasu. Ważne, abyśmy mieli świadomość, że ta najlepsza polisa nie jest tą, z której będziemy zadowoleni tylko w momencie jej podpisania, ale ta, która zapewni nam spokój i najlepszą pomoc w sytuacjach awaryjnych. I nieważne, że czasami może nas to trochę więcej kosztować, posiadanie samochodu wiąże się przecież z różnymi kosztami przez cały okres jego użytkowania.

Sam wybór konkretnej oferty powinna poprzedzać dokładna lektura Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU). Wprawdzie zawiłość języka i użytych tam sformułowań może skutecznie nas zniechęcić już po przeczytaniu pierwszych paragrafów, jednak z OWU możemy dowiedzieć się o niektórych aspektach, o których nie zawsze mówi się głośno. Np. w jakich sytuacjach musimy bezwzględnie wezwać policję, czy też ile mamy dni na zgłoszenie szkody.

Ubezpieczenie auta używanego

Lipiec 14, 2011 :: Posted by - redakcja :: Category - Informacje, Porady, Ubezpieczenia OC

Kupując samochód używany w większości przypadków będziemy mieli do czynienia z przekazaniem ubezpieczenia z poprzedniego właściciela na nabywcę. Jak to wygląda formalnie przedstawia poniższy tekst.

Nabywca auta używanego samochodu wraz z własnością pojazdu nabywa jego ubezpieczenie OC a dokładnie przejmuje ubezpieczenie od poprzedniego właściciela. Co dalej należy zrobić z dotychczasowa umową? Prawo przewiduje,że umowa ubezpieczenia OC przechodzi na nabywcę pojazdu wraz z terminem jej zawarcia.Może on wypowiedzieć ją w ciągu 30 dni od nabycia pojazdu. Jeśli tego nie zrobi zostanie ona przedłużona automatycznie.

W przypadku kontynuowania polisy, którą zawarł poprzedni właściciel pojazdu czyli jeśli nie składamy w zakładzie ubezpieczeń zbywcy wypowiedzenia tej polisy najpóźniej na dzień przed upływem jej ważności, mamy ważną polisę na kolejne 12 miesięcy w tym samym zakładzie ubezpieczeń. Przejmujemy więc obowiązek zapłaty składki w tym zakładzie.

Przejęcie polisy OC może, choć nie musi, wiązać się z ponowną rekalkulacją wysokości składki. Chodzi o to, iż zniżki należne z tytułu bezszkodowej jazdy są przypisane do danej osoby i nie przechodzą wraz z polisą. Zakład ubezpieczeń nie musi każdorazowo naliczać składki, ale ma do tego prawo. Dlatego jeśli mamy wysokie zniżki, warto zwrócić się do zakładu o ponowne obliczenie należnej składki i wówczas ubezpieczyciel ma taki obowiązek.

Z kolei do obowiązków zbywcy samochodu należy poinformowanie zakładu o sprzedaży auta w ciągu 30 dni od dnia zbycia. Do czasu poinformowania zakładu ubezpieczeń o sprzedaży zbywca ponosi wraz z nabywcą solidarną odpowiedzialność za zapłatę należnej składki. Szkody powstałe po dniu sprzedaży nie obciążają już zbywcy, niemniej jednak w razie wyrządzenia szkody przez nabywcę już po zakupie samochodu, a przed poinformowaniem przez zbywcę (lub nabywcę) zakładu ubezpieczeń o sprzedaży, szkoda taka będzie przypisana do polisy zbywcy i to on będzie zobowiązany do udokumentowania, że w chwili wyrządzenia szkody nie był już właścicielem samochodu, a jeśli tego nie zrobi to jemu zostanie przypisana wyrządzona szkoda.